Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Dyżury Szpitali Warszawa





Temat: ZZO bez proszenia w Warszawie
ZZO bez proszenia w Warszawie
Chciałam Was prosić o podzielenie się swoim doświadczeniem, w którym szpitalu
przy porodzie nie ma problemu z otrzymaniem znieczulenia zewnątrzoponowego.
Pierwsze dziecko rodziłam w innym mieście i tam anestozjolog był na każde
wezwanie (inny niż na dyżurze w szpitalu). W którym szpitalu w Warszawie jest
tak, żebym nie musiała się denerwować czy lekarz da mi znieczulenie czy np.
nie przyjdzie, bo akurat będzie usypiał do operacji kogoś innego. Proszę
podzielcie się jak to jest naprawdę.
Pozdrawiam serdecznie - Iwona w 36tc.





Temat: Szpital w Dziekanowie
To dziecko kwalifikowało się na ostry dyżur,Dziekanów kiedyś miał
ostry dyżur laryngologiczny,ale nie wiem czy ma obecnie.
A teraz najważniejsze, w Warszawie zawsze jest jakiś szpital, który
ma dyżur np.laryngologiczny dla dorosłych,(nie wiem czy jest to ten
sam również dla dzieci) ALE DLA CAŁEGO WOJEWÓDZTWA MAZOWIECKIEGO.
Byłem świadkiem jak na Banacha przywieziono kobiet z Mławy :)
W ramach oszczędności tak się zagalopowali,że zlikwidowałi ostre
dyżury w innych miastach.Chyba opłaca się im więżć kobietę karetką z
sanitariuszem do Warszawy niż w ramch swoich codziennych zabiegów
pomóc ludziom na miejscu.
I to nie jest problem szpitala w Dziekanowie tylko odgórnej wizji
organizacyjnej :))






Temat: bielska i nie tylko slużba zdrowia
konsum5 napisał:

> Moja droga V2,

drogi :)

> My wszyscy wiemy, kto kumu strzelił w kolano - ONI NAM
> To pacjenci tracą,

niestety smutna prawda

> byłem kiedys świadkiem jak pielęgniarka na nocnym dyżurze SORu była sama i
> mówiła:
> "mnie to gówno obchodzi, że zwolnili jedną z pracy i ja pracuję sama, mnie żle
> nie zrobili, tylko pacjentom, najwyżej umrze nie jeden a pięciu, bo do
> wszystkich nie zdąrzę".
> Ciekaw jestem czy mi uwierzycie - ale tak było naprawdę.

ja wierze, ze tak mowila.
ale z tego co wiem to na nocnych dyzurach SORow musi byc co najmniej 2 lub 3
pielegniarki + lekarz, wiec ktos tam jeszcze powinien byc? dziwna sprawa.
akurat w bielsku szpital dziala bardzo dobrze w porownaniu np do warszawy.
szpitale w warszawie sa w tragicznym stanie, luszczaca sie lamperia sprzed 1
wojny swiatowej, grzyby na scianach. a gdy chcialem zdjac szwy zalozone w
szpitalu w bielsku to dopiero w 4 szpitalu mi zdjeli, w pozostalych zawsze bylo
"cos nie tak", generalnie system finansowanie sluzby zdrowia jest do d. jezeli
sie nie zmieni sposob finansowania to czarno widze jej przyszlosc.

pozdrawiam
i zycze zdrowia




Temat: Spadł helikopter z premierem
rząd się sam wyleczy :)
Ciekawe jak długo czekali na tyle karetek pogotowia... i ile
osób w tym czasie czekało na pomoc medyczną...redaktor 1
programu TV w czasie tego wypadku prowadził program na zywo z
Piaseczna o babci która nie przezyła wozenia od szpitala do
szpitala po Warszawie..A teraz relacjonuje przebieg akcji
ratunkowej..Moze zada głośno pytanie jaki był czas dojazdu
karetek na miejsce i w jakiej kolejnosci byli zabierani
poszkodowanii..Czy dalej politycy to swięte krowy którym nalezy
sie pierwszeństwo..Dlaczego klinika rządowa nie oznajmiła panu
premierowi żeby poczekał do 1 stycznia bo na ten rok limity się
wyczerpały..:).Moze lepiej na nas byłoby aby pan premier trafił
do szpitala powiatowego i na własne oczy zobaczył jak wyglada z
bliska syf w słuzbie zdrowia. Moze byłby to jakis pozytek z tej
katastrofy...we wrocławiu tylu rannych zablokowało by cały ostry dyżur ,fajnie
by wygladał pan premier razem z pijakami z porozbijanymi głowami..




Temat: cesarka w szpitalu w Warszawie
cesarka w szpitalu w Warszawie
Bardzo Was proszę o poradę. Jestem w 5 miesiącu ciąży.Mam poważne
wskazania do cesarki-odklejanie siatkówki w oczach.Poprzednia ciąża
też była tak rozwiązana z tego samego powodu, cesarkę robił
przypadkowy lekarz.Tym razem chciałabym pochodzić do jakiegoś
lekarza prywatnie aby potem zapisał mnie na planowaną cesarkę w
szpitalu i na swój dyżur.
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym względzie?Mam kilka
propozycji o lekarzach z Zośki ale ze względu na prywatyzację
chcialabym się zasekurować innym szpitalem. Proszę o namiary albo tu
albo na gazetowego maila



Temat: pogotowie 999
pogotowie 999
Chcialam zwrocic uwage na powazny problem, o ktorym jakos sie malo mowi.
Mianowicie w Warszawie (nie wiem jak jest w innych miastach), juz kilka razy
zdazylo mi sie dzwonic pod numer ratuknowy 999 i czekac do 10 min na
zgloszenie sie osoby. Wspomne rowniez, ze jeden z tych razy, bylam w szpitalu
na ostrym dyzurze na woli szukajac w niedziele okulisty. Pan w recepcji
powiedzal, ze musze jechac do szpitala pelnacego dyzuru okulistycznego. Jak
sie syptalam, ktory to jest szpital, poprosil zebym zadzwonila pod 999 zeby
sie dowiedziec. Czyli bedac na ostrym dyzurze w szpitalu, i tak musialam
zajmowac linie ratunkowa, bo nikt na miejscu nie byl mi w stanie dac
informacji o dyzurujacych placowkach. Wiec z drugiej strony, biorac to pod
uwage, nie dziwie sie, ze trzeba czekac tak dlugo na lini. Mysle, ze ten temat
powinien byc poruszony w mediach z naciskiem na sluzbe zdrowia, zeby
skutecznie wziela sie za strone organizacyjna naszego pogotowia.



Temat: Kto blokuje reformę słuzby zdrowia?
Ja w sprawie sprywatyzowanych szpitali.Jestem z Warszawy o na tyle długo
czekałam na operacje kolana,że wylądowałam na kulach.Zaczęliśmy szukać poza
Warszawą i niemożliwe stało się możliwe.1 września ub. roku, byłam operowana w
niewielkim szpitalu w Pleszewie pod Poznaniem.Szpital oczywiście sprywatyzowany
ale operacja była w ramach NFZ.Dodam,ze czekałam na nią 1 miesiąc a była to
endoproteza kolana.Warunki doskonale, miałam pojedynczy pokój ,opieka,
rehabilitacja brak mi słów.Po 7 dniach wyszłam samodzielnie o kulach.Czyli można
tylko,że jak znalazłam się w tym szpitalu na dzień przed operacją a była to
niedziela poczułam się jak na filmie "ostry dyżur"taki byl ruch.Zrobiono mi tez
wszystkie badania i następnego dnia rano byłam na "stole".Sprawdzalam w
internecie,ze ten szpital przed paru laty byl na skraju bankructwo a obecnie
przynosi duze zyski.Jak to sie dzieje!!!




Temat: szpital na starynkiewicza
Niestety ja nie mogę udzielić ci pozytywnej odpowiedzi na temet tego szpitala.
Niestety leżałam tam rok temu, prawie połoę ciąży na patologii. Sprzęt do KTG
pamięta epokę kamienia łupanego o czym głośno mówił sam personel. Jedyna
pozytywna rzecz na tym oddziale to pan doktor Wielgoś który na wszystkie
dzieiwczyny działał kojąco. Na porodówkę trafiłam prosto z patologii, niestety
na dyżur nocny. Niestety z tamtąd mam koszmarne wspomnienia i sny do tej pory.
Wiem jednak że jest wiele pozytywnych opinii na temat tego szpitala, ale co
kobieta to inna opinia na temat każdego ze szpitali w Warszawie. Nie miałam
szczęścia i straciłam moje maleństwo i twedy też nikt się ze mną tam nie
pieścił tylko starał się jak najszybciej mnie pozbyć. Nigdy nikomu znajomemu
nie polecę tego szpitala, i broń boże żeby trafił na nocny dyżur nie
kompetentnych lekarzy tak jak ja.



Temat: pomoc w wyborze lekarza i szpitala - W-wa
wiesz, moze ja jestem naiwna ale skoro masz wskazania do cesarki to po co
płacic? zadzwon do wybranego szpitala (mozesz tutaj poczytac sobie opinie o
wszystkich szpitalach w warszawie, na Mokotowie masz Madalinskiego choc lepszą
opinią cieszy sie chyba Starynkiewicza a tez nie za daleko) i spytaj sie jak
wyglada procedura. przeciez nie wszystkie kobiety chodza do lekarzy ktorzy
pracują w danym szpitalu. na Solcu gdzie rodziłam mozna było przyjsc na dyzur i
po prostu jakos sie umowic oczywiscie bez płacenia (nie wiem dokładnie bo ja
rodziłam naturalnie i po prostu przyjechałam do szpitala).



Temat: lapowka dla ginekologa poloznika
kolina01 napisała:

>> 5. lekarz pomimo swojego dyzuru (i pobytu w pracy tym samym) zajmowal sie
> prywatnie "swoja" pacjentka.
> 6. zaplacenie za usluge - niezaleznie czy sie trafilo na dyzur tegoz lekarza
> czy nie...

Too jest faktycznie nieetyczne (głównie względem innych kobiet)i bardzo podobne
do łapówki. W Warszawie w wielu szpitalach istnieje taka pozycja w cenniku
usług ponadstandardowych. Podpisuje się oficjalną umowę z lekarzem, który jest
wzywany do tej pacjentki telefonicznie - jeśli jest tego dnia na dyżurze musi
zalatwić sobie zastępstwo - nie może przecież odejść od innych pacjentek. Albo
musi zrezygnować z opłaty. Płaci się do kasy szpitala, który po potrąceniu
części kwoty przesyla pieniądze na konto lekarza... W umowie jest bardzo
wyraźnie opisany zakres usługi. Posiadając podpisaną z pacjentką umowę lekarza
może samodzielnie podejmowac decyzje. On też jest odpowiedzialny za pacjentkę.
Usługa taka kosztuje od 2000zł.

Nie wyobrażam sobie dania w łape lekarzowi - przecież za pacjentkę odpowiada
szef dyżuru i to on jedynie ma prawo podejmowac decyzje. Więc może się okazać,
że jak się lekarze nie dogadają z opłaconego pod stołem cc nic nie wyjdzie
Nie będę tu już nawet pisać o konsekwencjach w razie jakichkolwiek problemów...



Temat: kiedy do szpitala? Pomocy...
kiedy do szpitala? Pomocy...
Czytam, ze Wasze dzieci czasami wymagaja opieki szpitalnej. Napiszcie mi
prosze, w jakich okolicznosciach decydujecie sie na szpital (dotyczy zmian
skornych, alergia pokarmowa)
Moj synek ma bardzo ciezkie AZS, mega alergie, dzis rano wygladal tragicznie.
rany saczace na calej twarzy, to dla mnie nie nowosc, ale dzis do tego doszla
jeszcze spora opuchlizna, broda i policzki zlaly sie w jedno, policzki az
przyslaniaja oczka. Potraktowalam to rano sterydem, az boje sie wracac z
pracy do domu. Czy taka gwaltowna zmiana jest wystarczajacym powodem do
wizyty na dyzurze w szpitalu? Czy moze wyslą mnie tam na tak zwane drzewo?
Jestem z Warszawy.
Przyczyny pogorszenia trudno mi ocenic, Maly jest tylko na mleku (9
miesiecy). Przypuszczam, ze to moze byc zmiana mleka, nigdzie w aptekach nie
ma amino, musialam podac MCT (pepti i nutramigen juz przerabialismy, nie
wchodzi w gre). Niezaleznie od przyczyny - nie wiem co robic....zawieźć synka
do szpitala czy walczyc sterydem, usiąść i płakać...i czekac na pogorszenie,
ktore zawsze pojawia sie po ustaniu dzialania sterydu.



Temat: Dyżury aptek i przychodni w Warszawie
Dyżury aptek i przychodni w Warszawie

22.12.2006

Warszawiacy, którzy zachorują w Boże Narodzenie nie pozostaną bez pomocy.

Czynne będą przychodnie przy Romera, Łojewskiej, Żegańskiej i innych
placówkach medycznych. Otwarte będą niektóre apteki np. na Dworcu Centralnym.
Większość klientów aptek w święta - to osoby z problemami żołądkowymi -
twierdzą farmaceuci. Apteki są na to przygotowane. Dyżur okulistyczny będzie
pełnić szpital na Szaserów i Niekłańskiej natomiast laryngologiczny na
Kondratowicza i Bursztynowej. Więcej informacji na stronie www.zdrowa.warszawa.pl




Temat: Poszukiwane pielegniarki w Warszawie
Poszukiwane pielegniarki w Warszawie
Placa 1 500 zl na reke, do tego dochodza dyzury. Szpital zalatwia hotel,
dalsze ksztalcenie sie itd
A chetnych brakuje...
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2280107.html
Ukrainki na pewno sie uciesza.
A moze wroca niektore pielegniarki z zagranicy kiedy dojda do wniosku, ze
podcieranie pup w domach starcow nie jest tym, o czym marzyly cale zycie...




Temat: Umarł, bo w szpitalu brakuje anestezjologów
do pana Adama Sandauera
Właśnie tępienie nonsenów, idiotyzmów które funkcjonują w dzisiejszej
organizacji ochrony zdrowia w Polsce pomogłoby bardziej pacjentom niż medialna
nagonka na lekarzy.
Zilustruję to przykładem (prawdziwy).
W pewnym regionie jest xxxxx lekarzy. Fachowców którzy potrafią wykonać pewien
typ zabiegu operacyjnego jest 5-6 (dane prawdziwe). Limit zabiegów na nfz
wyczerpany do końca roku. Zapisanie się na wizytę prywatną do takiego lekarza
możliwe za 3 miesiące.
Co w takiej sytuacji pozostaje pacjentowi? Zabieg w prywatnym szpitalu w
Warszawie.
Dlaczego tak się dzieje? Otóż chirurg w państwowym szpitalu nie zarobi (bez
dyżurów) więcej niż 1000-1500zł netto. Szpitale utrzymują masę niepotrzebnego
personelu administracyjnego, gospodarczego. Ponadto istnieje sporo oddziałów
szpitalnych które są zwyczajnie niepotrzebne.
Niestety politycy decydują o kształcie ochrony zdrowia, a wybory tuż, tuż.



Temat: Ale mi się trafiło
Ale mi się trafiło
Opowiem Wam coś. To autentyk: moje starsze dziecie miało mały wypadek.
Pooglądałam ją i nie bylo nic specjalnie groźnego, wiec na wszelki wypadek
tylko zawiozłam chyba dzien czy dwa później na ostry dyżur, zeby zbadali
mlodą. Dla spokojności sumienia.
Po paru dniach dziewcze ma uporczywe gwizdy w uszach. Jade znowu do tego
szpitala, pan neurolog wysyla nas do laryngologa.
Biorąc po uwage długie terminy jadę na kolejny ostry dyżur. Tym razem udało
nam się spędzić chyba całe pięc i pół godziny czekając na przyjęcie, to był
moj rekord na ostrych dyzurach, (jako mama dwojga mlodych zaliczylam większośc
szpitalnych ostrych dyżurów w Warszawie i okolicy, doświadczenie mam). Dostaje
skierowanie na specjalistyczne badanie i sugestie zeby udac sie z wynikami do
laryngologa. Nastepnego dnia walimy na to badanie, terminy za miesiac albo
dluzej, ale strugam glupią i zdesperowaną, więc pani nas przyjęła od razu(!).
Dalej... kolejny odcinek historii: wizyta u laryngologa, przepisowo, po
odczekaniu terminowej kolejki i sugestia, co by poczekać, odprężyć się, bo
moze na tle nerwowym, a jednoczesnie zapisac sie do... Instytutu Fizjologii i
Patologii Słuchu, dzwonie tam i dzwonie, w koncu udalo sie dodzwonic. Termin
wizyty 6 czerwiec 2006. ALLELUJA!!

Wypadek był na poczatku czerwca....
Wyszperam kase na prywatną wizyte w tymże samym instytucie... zapłacę...
sprawdzę... to sa Ci sami lekarze, ktorzy lecza w ramach debilnej umowy z
debilnym funduszem...

Powiedzcie mi na kogo głosowac i czy to ma jakiś sens?



Temat: Nie ma nic przyzwoitosci w tym lekarskim swiecie..
Oj,
Te skladki to wlasciwie nie wiadomo kto przejada.. I NIC na to nie poradzimy.
I nie ma co globalnie oceniac lekarzy, bo sie nie da i krzywdzicie jednych -
tych uczciwych czasem.. Z poloznymi tez jest roznie i ostroznie odnosilabym
sie do stwierdzenia, ze polozna zarabia duzo mniej niz lekarz. Chcecie
informacji z pierwszej (no, jak ode mnie to z drugiej) reki? Lekarz - chirurg
w Warszawie zarabia.. no, ile? 800zl. + ok. 200zl za dyzury (a ma je 1-2 razy
w tyg po 12godzin). Fajnie? Pani sprzataczka (tez szpital w Warszawie)
przychodzi co drugi dzien, oblatuje jeden oddzial i dostaje.. 800zl. NIe znam
konkretow jak sie plasuje w tym polozna, ALE...
Oczywiscie, ze lekarz moze sobie dorobic prywatnie... tylko, ze w tej chwili w
pa?stwowych szpitalach ooogromna wiekszosc to lekarze nie majacy praw do
otwarcia wlasnej praktyki (bo np. wlasnie robia specjalizacje), poza tym
pracujac 8h/dzien + dyzury po 12h... hmmmm... ciekawe kiedy.
Nie, nie mowie, ze dawanie lapowek jest ok, bo nie jest, ale nie piszcie, ze
one ida na volvo i takie tam.
Zreszta... tak naprawde nie wiedomo co o tym myslec/co robic. Jak sie nie ma
kasy to nie placi i nie ma dylematu. A jak mozna sobie na to pozwolic to ..
juz napisalyscie 'nie zaplace, a potem wyrzucy sumienia". I badz tu, przyszla
mamusiu madra, no!

pozdrawiam i zycze rozsadnych wyborow lapowkarskich
(tzn. jakich?!?!)
Kasia



Temat: czy warto rodzic w świetej Zofii?
O wszystkich szpitalach w Warszawie są rózne opinie, jesli któras pani miala
poród - normalny bez komplikacji i trudności to pisze było wszystko ok, ale
kiedy cos było nie tak to bedzie pisac , że była zła opieka, że ja męczyli że
źle zajmowali sie dzieckiem,
Na forum dziecko jest taki watek - Dekalog rodzenia po ludzku, ponadto jesli
dobrze przeszukasz inne fora tez wiele na ten temat znajdziesz, jesr strona -
akcji "Rodzic po ludzku" tam też są rózne wątki na ten temat.
Ja generalnie po przeczytaniu tego wszystkiego że nawet opłacenie porodu i
lekarza czasami może nic nie dac, przykre to ale prawdziwe. Widzę ze sytuacja
nie zmieniła sie od wielu lat, moja mama która rodziła mnie wiele lat temu
miała mieć wszystko załatwione, lekarz opłacony, połozna a doprowadzili ja do
tego, ze na siłe rodziła naturalnie, miała dawane kroplówki na przyspieszenie
akcji porodowej bo pan doktor kończył dyzur i spieszyło mu sie do domu.
a potem skończyło się tak, ze była tak porozrywana, że leżała 2 tygodnie w
szpitalu i było zagrożenie że całe zycie bedzie chodzić z workiem, bo miala
porozrywane mięśnie odbytum,a operacja jaka miała własnie na to nic nie
gwarantowała, na szczęście jakoś to sie skończyło ale na skutek tego miała
zabronione rodzenie drugiego dziecka,
To było w 1978 roku, teraz niby medycyna poszła do przodu a rózne sytuacje też
się zdażają. Nie mam jeszcze dziecka ale już się zastanawiam, który szpital
kiedys wybrać. A może lepiej czsami nie wiedziec o tych róznych historiach, bo
człowiekowi wszystkiego się odechciewa.



Temat: Dobry gin -położnik w Warszawie

Polecam Pania ginekolog-połoznik
Marlena Sobieszczuk
Warszawa-Ursynów ul. Lanciego 10A m.2
tel. 0-501-150-211 - wizyty trzeba umawiać po 20:00.

3,5 roku temu Pani Marlena odbierała mój poród. Było to cesarskie cięcie i
poród musiał być expresowy bo odklejało się łozysko. Dzięki tej Pani wszystko
skończyło się dobrze bo zareagowała natychmiastowo. Uratowała życie mi i mojej
córeczce. Od porodu chodze do niej i jestem niezmiernie zadowolona z wizyt.
Zawsze wszystko mam tak wytłumaczone, że nie musze się domyślać, doczytywać.
Jest ona lekarzem naprawdę z powołania i dobrzym lekarzem. Jak kiedyś
potrzebowałam jej dla mojej córki to kazała (!!!) mi przyjechac do niej do
szpitala na dyżur. Zbadał córcie i nie chciała zadnych pieniędzy.
Wizyta w jej gabinecie kosztuje 60 zł, cytologia 30 zł a USG nie wiem. Po
porodzie mimo tego, że chodziłam do niej prywatnie na USG zapraszała mnie do
szpitala bo tam było USG wewnętrzne (dokładniejsze).
Jeżeli skorzystasz z jej usług to mam nadzieję, że będziesz tak bardzo
zadowolona jak ja. I oczywiście prosze o Twoje odczucie. Napisz.
Pozdrawiam.



Temat: ile płavą w służbie zdrowia
Ordynator Oddziału w jednym ze szpitali w Warszawie 31 lat pracy. Podaję z
sierpniowego "paska" :płaca zasadnicza 1800; dodatek funkcyjny 900; premia
kwotowa 70; premia stała 1000; wysługa 360; premia dodatkowa 1000; 3 dyżury
17g - 886; 2 dyżury 24g - 1139 co daje razem 7.159 brutto. Po potrąceniach w
tym ZUS 1.804 i innych (np.podatek,telefon,nasza kochana Izba i inne razem 660)
daje to do wypłaty 4.691. Poniewaz mam na utrzymaniu niepracująca żonę (z
powodu bezrobocia), dwoje dzieci (uczennicę liceum i studenta) oraz dopomagam
bezrobotnemu najstarszemu synowi z żoną i maleńkim dzieckiem kwota ta mimo jak
na to forum imponującej wielkości rozlazi się i tylko dzięki
bardzo "ekonomicznej" działalności mojej żony nie mamy długów. Ponieważ
również "nie biorę" więc czasem jest ciężko. Miałem jednak w życiu szczęście i
jak tylko się da to biorę urlop bezpłatny i kontynuuję pracę "w zawodzie" w
jednym z krajów w którym moja specjalność jest poszukiwana i adekwatnie opłacana
(5000 euro pensji podstawowej + dyżury dające drugie tyle). Wyrzucam sobie po
każdym powrocie czemu tam nie osiadłem, gdy byłem młodszy. Pozdrawiam
serdecznie z pewną nutką zazdrości kolegę Dokiego, który to zrobił w
odpowiednim czasie. Wladek.



Temat: lekarz trafil na " IZDEBKE "
lekarz trafil na " IZDEBKE "
www.rzeczpospolita.pl/ostatnia_chwila/index.html
" 26.10.2004, godz. 09:12 (Warszawa)

Pijany lekarz na dyżurze w szpitalu
W policyjnej izbie zatrzymań spędził noc z poniedziałku na wtorek 52-letni
lekarz ze szpitala w Łapach koło Białegostoku, który w stanie nietrzeźwym
pełnił dyżur. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad półtora promila
alkoholu w wydychanym powietrzu. Policja otrzymała sygnał w poniedziałek po
południu od anonimowego informatora. Od lekarza wyraźnie było czuć woń
alkoholu. "

radca




Temat: za co płacicie położnym?
wynajęcie własnej położnej nie ma powyższyć standardu usług, bo przecież kazda
położna stara się wykonywać swoję pracę jak najlepiej potrafi. Jednak jeśli w
denym momencie na bloku porodowym jest wiele pacjentek - położna opiekuje się
np. dwoma. Zatem jeśli ktoś chce tego uniknąć może wynając sobie prywatnie
położną, która ponad to jest dostępna pod telefonem 24 gdziny na dobę. Zakłada
pacjentce dokunemtację medyczną - dzięki czemu nie trzeba spędzać masy czasu na
izbie przyjęć w szpitalu. Jest cały czas przy porodzie, prowadzi go zgodnie z
wcześniejszymi ustaleniami. Zajmuje się tylko i wyłącznie swoją pacjentką.
Służy radą i pomocą po porodzie. To jest usługa ponadstandardowa dla osób które
potrzebują szczególnej opieki również przed porodem i jest dal nich bardzo
ważne, że mogą w kazdej chwili zadzwonić do swojej położnej. Że w szpitalu
trafią na znajomą i zaufaną osobę, a nie przypadkową położną. Są osoby które
bardzo potrzebują wsparcia, albo panicznie się boją, a własna położna czy
lekarz redukują ten poziom lęku. Dopóki nie musicie do tego dopłacać chyba nie
powinnyście miec z tym żadnego problemu?

I jeszcze jedno - dzięki temu, że część pacjentek ma wynajęte położne, te z
dyżuru mają mniej pracy i mogą lepiej się zająć pacjentkami. To opcja optymalna
dla wszystkich.

A w szpitalach w Warszawie gdzie są często problemy z przyjęciami opłacona
połozna jest też gwarancją przyjęcia.




Temat: List tygodnia. Nasz syn rodził się w Kalifornii
A nie dziwi Was drodzy koledzy i kolezanki lekarze, ze w ten sposob mowi sie
bardzo rzadko (jesli wogole) o lekarzach innych specjalnosci niz ginekolog-
poloznik??? Ze nie ma akcji np "Miec operacje po ludzku" czy "Chorowac po
ludzku"??? Czyzby inni lekarze nie mieli dyzurow czy nie pracowali na kilku
etatach??? To tylko Wy jestescie tacy biedni???

Tak przedmiotowego traktowania pacjentow jak na porodowkach nie widzalam
nigdzie. Jak pierwszy raz poszlam na dyzur w Warszawie to mnie zmrozilo jednak
to co zobaczylam w jednym ze szpitali powiatowych poza stolica wola o pomste do
nieba. Mam wrazenie, ze dla wiekszosci poloznikow kobieta jest tylko
niepotrzebna przeszkoda na drodze do sukcesu, jakim jest noworodek. Wazne
tylko, zeby nie zginela w trakcie czy zaraz po bo to psuje statystyke.

Nieczesto zdarza mi sie pisac zle na lekarzy (to tez moj zawod) ale porod w
Polsce musi byc koszmarem i to w duzej mierze z winy personelu niestety...

Pozdrawiam smutno
medyczka



Temat: Kwiecien 2004, cd.7:)
Zapalenie krtani
Właśnie wróciłyśmy z ostrego dyżuru w szpitalu.
Zawiozło nas tam pogotowie. Ewa jak się obudziła to nie mogła normalnie oddychać i wydawała z siebie coś co najbardziej przypominało szczekanie. Właściwie nie kasłała tylko krzyczała a uspokajała się tylko jak w buzi miała cyca. Jak zadzwoniłam po pogotowie to pani przez telefon stwierdziła, że to zapalenie krtani jak usłyszała jak Ewa kaszle. Kazała zawinąć dziecko w koc i wyjść na balkon albo stanąć w otwartym oknie. Chłodne powietrze faktycznie pomogło - uspokoiła się. Lekarka z pogotowia tylko posłuchała plecków i zabrali nas to szpitala. Tam już Ewa była spokojna, posiedziałam z nią tylko przy inhalatorze. Potwierdzam to co pisała Inia - syropu wykrztuśnego mam dziś nie dawać - dopiero jutro. Podawać do 17-ej. I nie smarować niczym rozgrzewającym - ma być chłodno w mieszkaniu i Ewa powinna dużo pić. Kurczę, bałam się o nią. A jakbym nic nie wiedziała o zapaleniu krtani i na siłę usiłowała jej dać te syropki...
Uff, w Warszawie to chyba jakaś epidemia, sąsiadki córka właśnie to przechodziła, z nami inhalował się Ewy rówieśnik, uważajcie dziewczyny na dzieciaczki.
Zupełnie jak w prawie Murphiego - Ewa choruje akurat wtedy, jak mój mąż na cały dzień jedzie do pracy do innego miasta.
Spokojnej nocki wszystkim życzę
Monika



Temat: dlaczego nie kochamy lekarzy
dlaczego nie kochamy lekarzy
To co dzieje się w służbie zdrowia, przeraża coraz bardziej. Oto kilka faktów
z ostatniego roku, a nawet z ostatnich dni:

1. gigantyczna afera w łódzkim pogotowiu
2. też w Łodzi - dwóch lekarzy pijanych na dyżurze
3. szpital w Grudziądzu handluje informacjami o zgonach
4. w Częstochowie umiera czlowiek w karetce, bo 10 szpitali nie ma dla niego
miejsca
5. w Płocku mężczyzna z zawałem serca przesiada się na mrozie z karetki do
karetki
6. w Warszawie chora kobieta czeka 2 godziny na lekarza - pogotowie mieści
się ... 3 piętra niżej

Tych "pojedynczych przypadków" jest coraz więcej. Wiele w ogóle nie wychodzi
na jaw.
Nie dziwcie się kochani, że ludzie sarkają na służbę zdrowia.

Znam wielu lekarzy, których darzę pełnym zaufaniem i bez obaw powierzam się
ich opiece. Ale takie fakty sprawiają, że każda wizyta u kogoś nowego, czy w
jakiejś nowej placówce napawa mnie strachem. Czy tak do końca
irracjonalnym?....




Temat: Minister zdrowia apeluje do lekarzy o otwarcie ...
Dlaczego jest ten bałagan.
W całym tym interesie chodzi o pieniądze i to na kilku poziomach.

poziom 1.

Jak ministrem został Łapiński to paru swoich kolesi zrobił dyrektoeami szpitali
a ci w szybkim tempie doprowadzili do zadłużenia nawet dobrze prosperujących
szpitali (dwa w Warszawie). Cel prosty - zadłużenie potem reforma i przejęcie
poprzez tzw. "prywatyzację"

poziom 2.

konflikt powstał w miejscu gdzie lekarze sprywatyzowali niewydolne ZOZ-y i
będąc pewnymi swoich kwalifikacji pozaciągali kredyty, zatrudnili pracowników
(pielęgniarki, rejestratorki), jednym słowem weszli w biznes i chcą na tym
uczciwie zarobić. Ale powstaje problem. Bo nie wszyscy lekarze to tacy do
których byśmy chcieli pójść.
Ci do których ludzie nie chcą chodzić to tacy opisywani przez innych
forumowiczów: pijany na dyżurze, ordynator żądający łapówki itp, itd.
I to jest problem, bo można zniszczyć finansowo już rozkręcony biznes i
wprowadzić na to miejsce "swojego kumpla".

i wreszcie poziom 3.

Naczelna Rada Lekarska i szanowny Pan prezes Radziwiłł. Nie wiem jakim lekarzem
jest Pan Radziwiłł ale sądząc po innych lekarzach, którzy odeszli z zawodu i
poszli do NRL to nic dobrego o nich powiedzieć nie mogę.
Ponadto NRL zawsze była przystanią dla karierowiczów z SLD. Nie mówię, że w
bezpośrednim otoczeniu Pana Radziwiłła, ale już na poziomie wojewódzkim to Pan
Radziwiłł po prostu nie wie kogo się zatrudnia.




Temat: pediatra w CM Lim
Ja ze swojej strony polecam dr Fedynę-Kwiatkowską.Przemiła dla rodziców i dla
dzieci.Do tego moim zdaniem doskonały specjalista.Niektóre mamy piszą,ze jest
przereklamowana. Może i tak, ale przereklamowana tez jest Zelazna, a jednak jest
to jeden z lepszych szpitali w Warszawie. I tak jak polecam szpital św. Zofii
tak polecam dr Fedynę.Jeszcze nigdy nie odmówiła mi pomocy, czy to było w czasie
jej dyżurów czy wieczorem.



Temat: co to jest "poród rodzinny" ? i czemu tak drogo?
Rodziłam prawie półtora roku temu w Warszawie w Szpitalu Bielańskim - na sali
ogólnej (trafiło się, że byłam tam sama), z mężem, bez żadnych opłat, mąż
zielone ubranko i papucie dostał za darmo... I jeszcze wszyscy dla nas byli
mili Tym razem też zamierzam tam rodzić, ale już z "wynajętą" położną -
koniecznie chcę, żeby to była ta sama, co przy pierwszym porodzie, a mogę nie
mieć tyle szczęścia, żeby znów trafić na jej dyżur...



Temat: krew w kale u osmiolatki, pomóżcie proszę
U mojego wówczas ok. 5-cio letniego dziecka nagle pojawiło się bardzo dużo krwi
przy wypróżnianiu. Przez pierwsze dwa dni obserwowałam i zdecydowałam się
pojechać na dyżur do szpitala na Litewską w Warszawie (byłam mocno
przewrażliwiona, miesiąc wcześniej zmarł mój teść na raka jelita gubego..).
Pani dr obejrzała i nic nie zauważyła, po czym odesłała mnie z kwitkiem. Gdy za
kilka dni znów się powtórzyło (tej krwi było naprawdę dużo, więcej niż przy
miesiączkowaniu u kobiety)to wtedy zatrzymali mi dziecko na oddziale w celu
wykonania badania retroskopii (w znieczuleniu ogólnym). Na nic się zdały moje
prośby o wykonanie kolonoskopii (oczywiście w znieczuleniu, nawet odpłatnie nie
chcieli tego zrobić). Powiedzieli, że mają taką procedurę i jeśli coś wyjdzie w
retroskopii to wówczas wykonają kolonoskopię . Oczywiście retroskopia nic nie
wykazała, lekarka stwierdziła,że po prostu mógł pęknąć np.polip (co sie zdaża u
dzieci) ale nie mogła tego stwierdzić na pewno, bo nie było żadnych innych
znaków. W końcu wypisali dziecko, przykazując dużo poić, łykać rapaholin na
czczo (ułatwia wypróżnianie) i tyle. Do dzisiaj nie powtórzyła się już na
szczęście krew a dziecko ma skończone 10 lat.

Bądź dobrej myśli, może to też był polip? Z takich polipów u dorosłych tworzą
się podobno guzy.. . Pozdrawiam.



Temat: decapeptyl_depot
Jestem z Warszawy. A z tym leczeniem to dłuższa historia. W zeszłym roku
trafiłam „z biegu” na ostry dyżur do szpitala na Starynkiewicza. Tam
stwierdzono właśnie, że mam endometriozę. Zrobiono laparoskopię i
laparotomię. Usunięto wszystkie zmiany. Po paru miesiącach znów coś się
zaczęło dziać. Lekarze (przemiła dr Cyganek) zalecili Decapeptyl.



Temat: Dlaczego pielęgniarki ŻĄDAJĄ ŁAPOWEK???????????
Mało konkretów w Twoich wypowiedziach
Ostatnio sporo bywałam w szpitalach w Warszawie. Słyszałam że część lekarz
operuje swoich prywatnych pacjentów i z tego ma jakieś profity.
Część pacjentów przy wypisie obdarowuje lekarzy jakimś prezentem.
Jeśli chodzi o pielęgniarki to przy wypisie część pacjentów obdarowuje je
kawą,ciastem, czekoladkami. Często wspólnie z lekarzami zjadają te łakocie.
Nigdy nie zetknełam sie z tym aby ktoś im dawał łapówki.
Czasami rodziny ciężko chorych zlecają pielęgniarką prywatne dyżury.
Co jesteś taki cięty na pielęgniarki. Te kobiety ciężko pracują za marne
grosze,jest ich coraz mniej.

rozmawiałam ze studentkami pie




Temat: Hej, hej!
No, to się ogarnęłam trochę.
Na wakacjach było całkiem przyjemnie. Nieoczekiwanie wypadł nam nawet wyjazd na
tydzień nad morze. Nastawiona na złą pogodę miałam więcej swetrów niż koszulek,
nie zabrałam też strojów kąpielowych - zawsze mam takie szczęście: wezmę kurtki,
to ani razu nie założymy, nie wezmę, to leje i leje Ale nic - stroje
kupiliśmy w jakimś markecie , Młody w majtkach pomykał.
Nie obeszło się bez przygód: pierwszej nocy po przyjeździe nad morze Młody
dostał gorączki i okazało się, że nie może chodzić, bo go noga boli. Rano
jechaliśmy na dyżur do szpitala, bo w dziurze, w której mieszkaliśmy, o lekarza
trudno. Bez ubezpieczenia ofkors, ale na szczęście jakoś tanio wyszło, a
obejrzało go dwu lekarzy (pediatra i chirurg), morfologię zrobili, lek dali...
Po dwu dniach Młody ozdrowiał i szalał na całego. Trochę stracił na tej
chorobie, ale i tak był bardzo zadowolony.
Wracając złapaliśmy gumę, co Młodego też nad wyraz ucieszyło
Do Warszawy jechaliśmy 11 godzin, też z przygodami, w korkach. A w domu zamiast
chwili wytchnienia - sprzątanie po remoncie.
Ale już, wracamy do normalności.

Zastanawiam się tylko, jak ja z Młodym wytrzymam do września - odkąd nie chodzi
do przedszkola, takiego szału dostaje czasami, że szok.

No, to tyle, kochane Cenzurki. Pozdrawiam Was serdecznie!




Temat: Przepraszam, że zawracam wam głowę...
Mój brat marzy o "Holenderce". Sebuś - czy w Warszawie gdzieś
można kupić sobie "Holenderkę"?
Urodziny skrócone, bo koleżance wbiła się ość w migdałek
i pojechała na ostry dyżur do szpitala. Kiedyś byłam świad-
kiem, jak 10-letniej dziewczynce stanął w poprzek gardła
kawałek dłuższej wykałaczki (były na nią nadziewane owoce).
Wszędzie trzeba uważać. Dobrze, że wino nie ma ości :)




Temat: Uboga dieta a niedokrwistość i pasożyty POMOCY
Nie wiem co to jest blastocistis hominis, poza tym, że hominis to ludzki.
Zadzwoń do na przykład Szpitala Zakaźnego w Warszawie na dyżur, na pewno lekarz
będzie w stanie Ci powiedzieć. Poza tym się nie martw. Córeczka żyje i tak
prędko nie jest jej w stanie ten blastocistis zaszkodzić. Do tej pory nie
wiedziałaś i byłaś spokojna, chociaż on cały czas tam był, teraz już wiesz i
trzeba jak najszybciej dziecko wyleczyć. Postaraj się nie martwić. Na pewno
wszystko będzie dobrze. Dzieci są delikatne, ale też i są wytrzymałe i nie takie
rzeczy muszą niektóre dzieci przechodzić. Teraz, kiedy już wiadomo, na pewno
szybko ją wyleczą i poprawią się jej wyniki krwi.

Serdecznie Cię pozdrawiam,

Jogo



Temat: prośba o interpretację wyników tarczycy 3,5 malca
czerwone policzki, sucha skóra, zatwardzenia na przemian z rozwolnieniami
przechodzilam z Synem.
po jakimś czasie doszły silne, napadowe bole brzucha, głównie po posiłku. badań
kału zrobiliśmy około 20-30 na wszystko. nie wychodziło kompletnie nic.
wylądowaliśmy parę razy na ostrym dyżurze, w szpitalu, u chirurga - stwierdzono
wzrostowe bole jelit (cokolwiek to znaczy, ale dzisiaj wiem, ze nie znaczy nic).

ostetcznie trafiłam do vega medika w warszawie, gdzie metodą biorezonansu
lekarze medycyny badają pasożyty i nietolerancje pokarmowe.
wyszły, o dziwo, owsiki (nigdy nie wychodziły w kale - stanowczo je wykluczono)
+ lamblie + nietolerancje na uwaga - czerwone mięsa, cytrusy, kakao, mleko.
zastosowano - uderzeniową terapię na owsiki + lamblie. nie wierzyłam w te
biorezonanse, ale jak w trakcie leczenia owsiki zaczęły wychodzić z kałem, to
musiałam uwierzyć.

po przeleczeniu na pasożyty + po wykluczeniu nietolerowanych pokarmów -
poprawiło się mase rzeczy - zniknęły z 98% bole brzuszka, poprawiły się




Temat: gdy zachorujesz w Swięta
gdy zachorujesz w Swięta
stoleczna gazeta Zycie Warszawy podaje adresy placowek, w ktorych mozemy znalezc pomoc nawet w Swięta.

Ostry dyżur ortopedyczno-urazowy
24 grudnia (czwartek) - Szpital Bielański, ul. Cegłowska 80
25 grudnia (piątek) - Szpital Solec, ul. Solec 93 oraz Wojskowy Instytut Medyczny, ul. Szaserów 128
26 grudnia (sobota) - Szpital Praski, al. Solidarności 67 oraz Szpital Kliniczny MSWiA, ul. Wołoska 137
27 grudnia (niedziela) - Szpital Czerniakowski, ul. Stępińska 19/25

Ostry dyżur okulistyczny
24 grudnia - Szpital okulistyczny ul. Sierakowskiego 13
25 grudnia (piątek) - Szpital Bródnowski, ul. Kondratowicza 8
26 grudnia (sobota) - Szpital MSWiA, ul. Wołoska 137
27 grudnia (niedziela) - Szpital Czerniakowski, ul. Stępińska 19/25

Ostry dyżur laryngologiczny
24 grudnia (czwartek) - Szpital Bródnowski, ul. Kondratowicza 8
25 grudnia (piątek) - Wojskowy Instytut Medyczny, ul. Szaserów 128
26 grudnia (sobota) - Szpital Czerniakowski, ul. Stępińska 19/25
27 grudnia (niedziela) - Szpital MSWiA, ul. Wołoska 137

w okresie swiątecznym zyczymy sobie duzo zdrowia. wypadki jednak chodzą po ludziach. co będzie jak przytrafi nam sie nieszczęscie w Legionowie? gdzie zwrocic się o pomoc?




Temat: Dojechali do szpitala
Dojechali do szpitala

Osiem osób rannych w wypadku lubelskiego przewoźnika

Ford transit z lubelskiej firmy Antrans jechał z Warszawy do Krasnegostawu.
Do wypadku doszło wczoraj po godzinie 18 w miejscowości Potaszniki, ok. 10 km
za Garwolinem. Bus z impetem uderzył w tył osobowego forda escorta, który
skręcał w lewo na stację benzynową.

Rannych zostało 8 osób z pasażerskiego busa. Jedna z nich ma złamaną rękę.
Wszyscy trafili do szpitala w Garwolinie. – Na szczęście nie mieli ciężkich
obrażeń, tylko stłuczenia, złamania nosa. Dwie osoby skierowaliśmy na ostry
dyżur, żeby sprawdzić, czy w gałkach ocznych nie mają przypadkiem odłamków
szkła – mówi Mariusz Kropp ze Szpitala Rejonowego w Garwolinie.
Przyczyny wypadku bada policja. Na drodze panowały dobre warunki,
nawierzchnia była sucha. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego kierowca busa nie
wyhamował przed escortem. Policyjne dochodzenie ma wykazać, czy kierowca auta
skręcającego na stację benzynową sygnalizował skręt w lewo. – Przebadaliśmy
obu prowadzących. Byli trzeźwi – informuje policja.
Przez ponad dwie godziny utrudniony był przejazd drogą krajową nr 17. Policja
wahadłowo kierowała ruchem. Pasażerowie dotarli w końcu do domów. Według
szefa przewozów Antransu bus wyruszył z Warszawy o godz. 16. W rozkładzie
jazdy dostępnym w Internecie nie ma takiego kursu. Są o godz. 11 i 17.30.
Zgłoszenie o wypadku policja otrzymała o godz. 18.04. Z Warszawy do miejsca
zdarzenia jest ponad 70 km.




Temat: W Trójcy poród nie boli. Ale sporo kosztuje
Na madalińskiego w Warszawie
Moja córka urodziła się 19 lipca 2009 roku w szpitalu im. Świętej Rodziny w
Warszawie (akurat zamieszkujemy). Zdecydowaliśmy się na zakup usług położnej.
W trakcie porodu okazało się, że jest potrzebne znieczulenie. Fakt że
na anastezjologa czekaliśmy 2 godziny (uczestniczył w ważnej operacji), jest
tylko jeden w tym szpitalu na niedzielnym dyżurze. Człowiek był miły i
sympatyczny, ale co najważniejsze to co robił było profesjonalne. Po urodzeniu
dziecka od pani położnej otrzymałem karteczkę, aby się z nią udać do kasy
szpitala. Zapłaciłem 1700 zł. Ponieważ jak się okazało w tym wypadku
otrzymałem promocyjne 200 zł od szpitala. Cieszymy sie z żoną że
zdecydowaliśmy się na opiekę położnej. Była ona tylko do naszej
dyspozycji
. Z tego co wiem to nikt nie musi deklarować nawet na dzień
przed terminem, że chce znieczulenie.
W oficjalnym cenniku szpitala cena za znieczulenie wynosi 700 zł. Nikt nikomu
nie daje pieniędzy pod stołem. Wszystko legalnie i oficjalnie. Aha zo obecność
ojca przy porodzie naturalnym nic się nie płaci. Za obecność przy cesarce



Temat: szpital na Madalińskiego
Zaznaczam, że rodziłam na madalińskiego z lekarzem z dyżuru, bo mój lekarz był
akurat poza Warszawą. Jego prawo, nigdy nie wiadomo, czy nie zacznie się rodzić
wcześniej, jak ja (2 tyg. przed). Lekarz, który przyjmował moją córeczkę był
przemiły, kompetentny, nie mam mu nic do zarzucenia.
Myślę, że w każdym szpitalu zdarzają się tragixczne wypadki, jak również
tragedie spowodowane przez niekompetentnych pracowników. Działa to jednak w ten
sposób, że jeśli wywołyje się temat jakiejś placówki na forum, to wtedy
przypadki zarówno dobre, jak i złe są przywoływane. Teraz rozmawiamy o szpitalu
na Madalińskiego i stąd te historie. Gdyby ktos zapoczątkował temat "Karowa"
zaręczam, że gromy zostałyby posłane na głowy pracowników Karowej i tak dalej.
Po prostu każdy szpital ma coś na sumieniu, to jest pewne. Aby uzyskać jakąś
wiarygodną statystykę należałoby otworzyć wątek: kto miał tragiczne
doświadczenie z jakimkolwiek szpitalem niech się wpisze i wtedy po jakimś
czasie stwierdzić, który szpital najczęściej figuruje na tej liście. Ale i to
nie będzie reprezentatywne, tak samo, jak my nie jesteśmy reprezentatywną
grupą. Może jedynie śmiertelność noworodków, jakaś oficjalna statystyka oraz %
dzieci z problemami zdrowotnymi może nam coś powiedzieć na temat jakości
szpitala.
Pozdrawiam
agata




Temat: Tak zaczyna Tusk
Szpitale z bólem brzucha
Na Banacha wkrótce zabraknie chirurgów, na Niekłańskiej zastrajkują
pielęgniarki. Od niedzieli izba przyjęć szpitala na Banacha może być
bez ostrego dyżuru. Oznacza to, że pacjenci z całej Warszawy, którzy
wymagają natychmiastowej operacji, będą musieli szukać pomocy gdzie
indziej.
W klinice chirurgii ogólnej i chorób klatki piersiowej na Banacha
lekarze policzyli, że 20 stycznia kończą im się miesięczne limity
dyżurów. W niedzielę, kiedy przypada im ostry dyżur, na izbie
przyjęć nie będzie miał kto przyjść do pracy! Pacjenci będą więc
musieli szukać pomocy w innych szpitalach.




Temat: dobry ginekolog położnik w Warszawie
jest wielu świetnych lekarzy w Warszawie, ale dobrze jest dobrać odpowiedniego
do sytuacji... Tj. jeśli chodzi Ci o porowadzenie ciąży to chyba najlepiej jest
poszukać lekarza pracującego w szpitalu (optymalnie by było gdybyś najpierw
wybrała preferowany szpital, a później jednego z zatrudnionych tam lekarzy).
Lekarza zatrudniony w szpitalu ma większe możliwości (np. może zrobić usg w
szpitalu podczas swojego dyżuru jeśli trzeba, itp.)




Temat: Wybór szpitala i położnej - od czego zacząć
Wybór szpitala i położnej - od czego zacząć
To już 25 t.c, więc coraz intensywniej zastanawiam się nad miejscem porodu
mojej dzidzi. Co brac przede wszystkim pod uwagę? Jak zebrać informacje o
oddziale - czy w każdym szpitalu istnieje mozliwosc jego zwiedzania? Czy
trzeba sie telefonicznie umawiać na taką "wycieczkę"?
Rozważam, czy przy porodzie nie warto by mieć "własnej" położnej - jak to
się "załatwia"? Idzie sie na oddział i wybiera tą która się podoba
najbardziej? Czy jej honorarium ustala sie z nią i jej płaci, czy jest to
usluga dodatkowa i placi się do kasy szpitala? Jakiego rzędu to są kwoty (w
Warszawie i poza nią). Jakie pytania warto zadać takiej położnej?
Co sie dzieje w sytuacji, gdy dyzur umówionej poloznej wypadnie akurat w czas
porodu? Nie moze przeciez ona wtedy poswiecic tyle czasu, co gdyby
przyjechala specjalnie... Albo gdy wszystko zacznie się akurat w momencie gdy
będzie ona schodziła zmeczona z 12-godzinnego dyżuru?



Temat: Będzie trudniej o lekarza dla dziecka w Warszawie
Będzie trudniej o lekarza dla dziecka w Warszawie
Sytuacja w szpitalu przy ul. Litewskiej świadczy tylko i wyłącznie o
nieudolności dyrekcji szpitala. Zgodnie z obowiązującymi przepisami lekarz
zatrudniony w szpitalu ma obowiązek pełnić do 8 dyzurów miesięcznie. nic nie
stoi na przeszkodzie żeby lekarze z oddziałów dyżurowali w Izbie Przyjęć.
A tak swoją drogą Litewska od dawna rozpuszczała pogłoski o zawieszeniu
wszystkich ostrych dyżurów, ponieważ są szpitalem klinicznym.



Temat: Szpital?? lekarz?? Warszawa czy Lublin??
Szpital?? lekarz?? Warszawa czy Lublin??
Mam problem: chyba jestem w ciąży (2 raz w życiu, mam córcię ponad 3-letnią) i
staję przed koniecznością pierwszej wizyty w związku z tym. Gdy natalia miała
przyjść na świat chodziłam prywatnie do lekarza w Białej Podlaskiej i tam
rodziłam (ten pan, skądinąd fantastyczny specjalista leczył mnie przez 7 lat,
rodził z nami no i wszystko za darmo). Potem on się przeniósł do Lublina i w
szpitalu jest dostępny na oddziale ale w poradni już za kaskę. Dopoóki
chadzałam do niego raz na 3 miesiące mogę sobie na to pozwolić (i dojazdy i
opłata) natomiast teraz się mocno waham... Bo jeśli scenariusz się powtórzy to
pielgrzymować do niego będę co 2 tygodnie albo i częściej. Poza tym teraz
mieszkam w Warszawie. No i co mam zrobić?? Czy metodą prób i błędów szukać
lekarza w przychodni?? W zasadzie jestem na tyle asertywna ze potrafię wydębić
właściwe skierowanie we właściwym momencie (mam duża wiedzę na ten temat) i
tylko pieczatki brakuje... i rodzić gdzieś tutaj na miejscu, bez robienia
akcji typu "ja się boję obcych lekarzy" - chociaż szczerze mówiąc naprawdę się
boję bo wiem ze jeśli nawet nie skrzywdzą to nerwów sporo potrafią zjeść, no i
ja mam dość bogatą historię ginekologiczną, paru części składowych już nie
posiadam, jestem po pozamacicznej. U tego lekarza poród na jego dyżurze
miałabym za darmo, wywoływany w terminie (poprzednim razem po prostu w
wyznaczonym dniu dostałam skurczy i nie było co indukować), tylko te wizyty i
dojazdy... Co o tym myślicie, bo nie wiem co robić.

Karolina



Temat: Ile dać $ lekarzowi w szpitalu podczas porodu?
Czy to kolejna prowokacj!!!!!!!!!!!!!!!
Czy Wy powariowałycie!? Czy to kolejna prowokacja!? A może jesteście nie z tej
epoki?
Po co wyważać otwarte drzwi? Przecież chyba w każdym szpitalu można "wynająć"
sobie personel do indywidualnej opieki; czy to będzie prywatny dyżur
pooperacyjny, czy indywidualna opieka okołoporodowa. Jest cennik, płatne w kasie
szpitala. Wszystko oficjalnie, uczciwie i opodatkowane.
Co to za sondowanie korupcyjnych, pokomunistycznych zachowań?!
Może nie zauważyłyście, ale tamta epoka już minęła.
Wystarczy zadzwonić do danego szpitala i oficjalnie dowiedzieć się: jak to jest
z inywidualną opieką, ile to kosztuje i jaka jest forma płatności.
Z forum wiem, że w Warszawie tak można załatwić sprawę na Żelaznej, Kasprzaka, i
Madalińskiego, a osobiście wiem, że także na Solcu.
Sorry, że się uniosłam, ale sama przeczytaj, jak brzmi to co napisałaś!
Pzdr, Kama




Temat: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje?
to są ceny usług ponadstandardowych. A pieniądze za te usługi trafiają do kasy
szpitala i zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych są inwestowane w jego
rozwój, rozbudowę, modernizację, sprzęt itd. A w prywatnej klinice trafiają do
kieszeni właścicieli Można śmiało ograniczyć się do wynajęcia sali porodowej
za 800-1000zł i ew. opłacenia zzo - 500zł. Własna położna to w każdym szpitalu
koszt dodatkowy. A w tym jak trafisz na położną z dyżuru masz pewność, że
będzie dobra.

szpitale, w których za pojedyńcze sale nie trzeba chyba płacić. Nie wiem jak
są wyposażone czy porównywalnie i nie wiem jaka jest obsługa.

Żelazna nie jest jedynym szpitalem w Warszawie, więc ma prawo prowadzić własną
politykę obsługi pacjentów bez krzywdy dla ogółu...



Temat: Dobry poród tylko w domu
żalu faktycznie dużo.może miałaś pecha co do szpitala?ja urodziłam troje
dzieci,dwoje w szpitalu w krakowie,trzecie w warszawie na solcu.poród to nie
bajka,nie wszystko wygląda różowo,niektóre rzeczy trzeba przejść.co oczywiście
nie znaczy,że mamy,jako rodzące,na wszystko się zgodzić.ale...po dwóch cesarkach
możesz mieć problem z rodzeniem w domu,w zależności od tego,z jakich były
powodów wykonane.jakiekolwiek zaburzenia w poprzednich ciążacghsą raczej
przeciwwskazaniem do porodu domowego.a piszę tak dlatego,że sama byłam
zwolenniczką takich porodów.zaparłąm się,że trzecie urodzę w domu,ciąża
książkowa,żadnych powikłań w poprzednich.z powodów rodzinnych tak się nie
stało.na szczęście-mała urodziła się za wcześnie o 2 tyg,miała problemy z
oddychaniem i krążeniem.długo wymiotowała wodami(czystymi),miała wysokie
crp.nikt nie wie dlaczego,skąd,moje wyniki tez były idealne(poród najlepszy z
całe trójki,bez oksy,z super położną,która miała dyżur...).dlatego poród w domu
jest ok tylko wtedy,kiedy masz blisko szpital i naprawdę doświadczoną
położną,która sobie ze wszystkim poradzi.warto walczyć o to,żeby w każdym
szpitalu było dobrze,po ludzku...
przepraszam za chaos,miłego wieczoru.




Temat: ku przestrodze WARSZAWA SOLEC
Nigdzie nie jest doskonale, szczególnie w obecnej sytuacji służby zdrowia, to
jak przebiega poród jest wynikiem wielu okoliczności a odbiór personelu jest
rzeczą wybitnie subiektywną szczególnie gdy w grę wchodzą tak potężne emocje
jakie towarzyszą porodowi. Dlatego jestem przeciwnikiem szukania szpitala na
podstawie opinii innych ludzi, opłacania położnych z popularnymi nazwiskami i
temu podobnych praktyk. Owszem mamy teraz ten komfort że możemy same wybrać
szpital, ale zróbmy to z głową i pamiętajmy że położna, która dla jednej z Was
będzie aniołem, dla innej będzie oschła czy nie przystępna. Ja zrobiłam tak, mam
lekarza do którego chodziłam jeszcze przed ciążą, ufam mu mimo że nie trafiały
się na forum żadne komentarze na jego temat a jego nazwisko nie jest w Warszawie
super-znane. Ten lekarz pracuje w konkretnym szpitalu, tam będę rodzić, nie
dlatego że mają niebieskie czy morelowe ściany, wanny czy piłki, tylko dlatego,
że ufam temu jednemy człowiekowi. On najlepiej zna mnie, moją dzidzię i już
nawet mojego męża. Położnej nie wynajmuję bo umówiłam się że lekarz będzie przy
mnie cały czas (jeżeli nie będzie to akurat jego dyżur ) jak każda z nas
liczę na szybki i łatwy poród, ale jak będzie czs pokaże. Zdaję sobie sprawę z
jednego, to co mnie spotka podczas porodu jest nieuniknione. Pozdrawiam gorąco.



Temat: rodzić w Mińsku? - aktualne dane
7platek - niestety wielu ginekologów (w tym także mój)nie gwarantują że będą
przy porodzie, są obecni jeśli mają w tym czasie dyżur.Mam jeszcze czas, dlatego
zastanawiam się nad "zaklepaniem" w Warszawie położnej i rodzić tam gdzie ona
pracuje.Ale zdaję sobie również sprawę, że mogę do Warszawy nie dojechać i
dlatego chciałabym wiedzieć więcej o Szpitalu w Mińsku. Tak naprawdę to wcale aż
tak dużo informacji na Forum nie ma o mińskim szpitalu, a szkoda.
Dzięki 7platek że zechciałeś podzielić się ze mną wrażeniem z pobytu w tym Szpitalu



Temat: Kiedy do szkoły rodzenia?
Witaj,
ja chodzilam do szkoly rodzeni od 32 tygodnia. A wlasciwie bylam umowiona z
polozna prowadzaca taka szkole indywidualnie. Jestem nia zachwycona. Nauczyla
nas absolutnie wzystkiego. Ojciec dziecka zajmowal sie od razu maluchem i nie
balismy sie, ze mu zrobimy krzywde. dzieki temu, ze polozna przychodzila do nas
do domu mielismy ja tylko dla siebie, odpowiadala na kazde nasze pytanie. To
naprawde procentuje. Koszt takiej szkoly prywatnej w warszawie to 400pln a wiec
porownywalnie z grupowymi:) Jesli jestes z Warszawy chetnie Ci polece ta
dziewczyne, ktora prowadzila szkole, zreszta polozna:)
Jelsi chodzi o sam porod to najwiecej pracuje polozna. J abylam umowiona, ze
przy moim porodzie bedzie obecny lekarz prowadzacy ciaze i wybrana wczesniej
polozna. Kiedy zaczal sie rodzic synek okazalo sie, ze lekarz nie moze
przyjechac, bo niesteyyu ma dyzur w zastepstwie za kogos w innym szpitalu (byl
usprawiedliwiony, bo synek jest wczesniakiem:)). Porod sprawnie odebrala
polozna. Wlasciwie lekarz nie byl potrzebny. Wszystko oczywiscie zalezy od
szpitala. W niektirych szpitalach w razie naciecia szyja polozne w innych
lekarze:)
Jesli masz jeszcze jakies pytania mozesz napisac na priva: plomyk@it.pl,
pozdrawiam,
Ania



Temat: Szpitale nagrodzone w akcji "Rodzić po ludzku"
Ja rodziłam w Warszawie w Instytucie Matki i Dziecka. Poród mój
był bez żadnych komplikacji, trafiłam na dobry presonel z
wyjątkiem jednej pielęgniarki, która jak mnie zobaczyła i na
wieść że jestem pierworódką odrazu powiedziała, że będę rodzić
jak dobrze pójdzie za kilka godzin i że nie mam co się szykować
na szybki poród, w maiałam bóle i leżałam już na porodówce -
podłamała mnie przez chwile, a jak się okazało w przeciągu
godziny urodziłam. Ten cały personel myśli że zjadł wszystkie
rozumy, że niby są tak doświadczeni i że wiedzą wszystko a jak
się okazuje to czysta biologia i nic nie jest tu oczywiste.
Opieka dla dziecka jest tu bardzo dobra, mają b. dobry sprzęt a
to jest bardzo ważne słyszałam również że swietną aparaturę ma
szpital im. Orłowskiego na Czerniakowskiej, a to jest ważne aby
w razie czego od razu mogli pomóc dziecku.
Jeśli chodzi o Instytut na Kacprzaka to jeszcze jedna bardzo
nieprzyjemna siostra doprowadziła mnie to takiej złości, że
miałam ochotę iść do prezydenta w tym momencie, już po porodzie
dostałam bardzo wysokiej gorączki bolały mnie piersi nie
wiedziałam co się dzieje i pojechałam do instytutu, siostra w
izbie przyjęć jakaś Sylwia - młoda baba - z wielką mordą
wyleciała do mnie że co ona ma mi ssać pierś, że muszę ściągać
pokarm i już. Myślałam, że jej przyłożę, powiedziałam jej że
nienadaje się do pracy w szpitalu, że lepiej odstąpiłaby miejsca
innej, nieobchodzi mnie że ma nocny dyżur jak jej się nie podoba
to mnustwo ludzi czeka na pracę. nawet teraz na samo wspomnienie
tego mam ochotę jej...



Temat: SZUKAM WSPARCIA
może tu Ci coś poradzą:)

Młodzieżowa Poradnia dla Osób z Problemem Alkoholowym i Ich Rodzin
ul. Dąbrowskiego 75A
02-586 Warszawa (Mokotów)
tel.: 022 844-94-61

Poradnia Leczenia Uzależnień i Współuzależnień
Szpital Wolski
ul. Kasprzaka 17 paw.6
01-211 Warszawa
tel. 022/389 48 09

albo może tu:

11 czerwca 2007 r. rozpoczęła działalność Poradnia telefoniczna:

Warszawska "Niebieska Linia"

(0-22) 668-70-00

Poradnia działa w dni powszednie w godzinach 14.00 - 22.00;
dyżur prawny w ramach poradni odbywa się w piątki w godz.: 18.00 - 22.00.

Zadanie realizowane jest na zlecenie Urzędu Miasta st. Warszawy.




Temat: Poronienie a szpital
Marynko,
Jak ja Ciebie rozumiem, mnie szpitalna trauma kosztowała bardzo dużo... Przez
prawie dwa lata nie mogliśmy zacząć starań, bo bardzo się bałam tego bólu,
zezwierzęcenia... Długo nie byłam w stanie odwiedzić teściów, bo Tosię
straciłam właśnie podczas pobytu u nich, nie byłam w stanie przekroczyć progu
tego szpitala... Druga ciąża -to przeplatane mieszane uczucia, bo straciłam
jedno z bliźniąt Zoję, drugie Maciek pięknie rośnie, jestem już w 21 tygodniu.
Kiedy roniłam Zoję wszystko wyglądało zupełnie inaczej niż poprzednio,
pożegnałam Fasolke po ludzku, z godnością, wcale nie w prywatnej klinice, ale w
niedużym szpitalu pod Łodzią... Teraz jestem pod opieką Centrum Zdrowia Matki
Polki... O Damianie słyszałam skrajne opinie (ostatnio przeniosłam się z
Warszawy do Łodzi), wszystko zależy od lekarza prowadzącego. Najlepiej chyba w
razie 'zagrożenia' dzwonić do swojego gina i jechać do niego na dyżur...
pozdrawiam
ania




Temat: znowu napad "przy kładce"
znowu napad "przy kładce"
zamieszczam "post" z grupy dyskusyjnej poświęconej Warszawie
(pl.regionalne.warszawa)

"Dzień dobry.

Wczoraj wieczorem, ok. 20 spotkało mnie b. przykre zdarzenie. Otóż
czekałem na autobus na przystanku meszczącym się na wiadukcie (ul. Saska)
nad trasą Łazienkowską. Dwóch bandytów, bo inaczej nie można ich
określić napadło na mnie, chcieli wyrwać mi teczkę z laptopem. Jeden
z nich potraktował mniiejakimś gazem w oczy, a drugi próbował wyrwać
teczkę. Wywiązała się szarpanina, całe szczęscie udało mi się nie
dopuścić do kradzieży, myślę, że uratowały mnie okulary, gaz nie trafił
bezpośrednio w oczy a następnie determinacja i szybka reakcja.
W rezultacie tego zajścia trafiłem na ostry dyżur okulistyczny do
szpitala na Lindley'a, jeszcze dziś mam problem z oczami.

Na przystanku było kilka osób, jednak nikt nie zareagował, natomiast
zatrzymała się kobieta samochodem i próbowała pomóc jak mogła,
zaofiarowała podwiezienie do szpitala. Chciałbym tą drogą jej
podziękować, niestety nie wiem nawet dokłądnie jak wyglądała, prawie nic
nie widziałem.

Pamiętam sylwetki bandytów, którzy mnie napadli, nic poza tym.
Najbardziej dotknęła mnie wściekłość i bezsilność, że na takich
bandziorów nie ma siły. Zastanawiałem się czy zgłosic to na policję, ale
co mogę zeznać, niewiele widziałem, oni uciekli.

Macie może jakieś sugestie jak można zabezpieczyć się przed tego typu
zdarzeniami? Wiem, że chyba to niemożliwe, ale jestem wściekły z mojej
bezsilności.




Temat: Lekarze: Znokautujemy szpitale
Lekarze: Znokautujemy szpitale
Oczywiście jestem za płaceniem 120zł i więcej,ale za prace.Ostatnio
leżałem w szpitalu i na nocnym dyżurze lekarza nie zobaczysz.Nawet
na nocnym obchodzie nie było go.Przedewszystkim odpowiedzialność
karna.500 to bym dał temu lekarzowi z Warszawy,co przyczynił się do
śmierci 15 letniej dziewczynki na sepse,napewno miał dużo pracy.



Temat: Choroby nerek ( namiary na lekarzy w Warszawie)
polecam szpital na ul. Lindleya 4 w Warszawie. Jest tam calodobowy dyzur
urologiczny oraz 2 oddzialy tej specjalizacji. Sama tam sie lecze z powodu
kamicy nerkowej. Polecam np. profesora i jednoczesnie ordynatora oddzialu
urologii pana Andrzeja Borkowskiego lub tez Pana dr n. med. Piotra
Radziszewskiego (specjalistaq do schorzen pecherza i ukladu moczowego). Jesli
chodzi o choroby samych nerek to w tym samym szpitalu polecam oddzial
nefrologii i Pania dr n. med. Malgorzate Durlik.
Zycze zdrowia




Temat: Zez-gdzie leczyć w Warszawie?Proszę o pomoc
Na Niekłańskiej są tłumy ludzi do jednej rejestracji. Dlatego rejestratorki
czasem/często nie odbierają. Jak masz szczescie to sie dodzwonisz, ale na ogół
trzeba pryzjechac, by sie zarejestrowac, ale jesli chodzi o okuliste to moze
byc problem, bo czesto nie zapisują, bo nie ma lekarzy.A jak rejestruja to za 3
miesiace. Mi radzili, bym przyjechala na ostry dyzur (ale tez trzeba znac
terminy), ale nie wiem, czy z zezem Cie przyjmą. Mozesz zadzwonic do TPSA i
poprosic o telefon do informacji o prywatnej słuzbie zdrowia (jest taka) w
Warszawie i tam Ci podadzą, gdzie jaki lekarz przyjmuje. (Niestety zawsze gubie
ten numer). Jak chcialam do okulisty, to tam zadzwonilam i skierowano mnie
m.in. do dr. Wojciecha Hautza, na Mokotowskiej 23 m. 1 (tel 0504 26 20 41).
Jest to lekarz o malych dzieci i leczy w Centrum Zdrowia Dziecka. No niestety
to platne i nie wiem czy ten telefon dalej aktualny. W tej informacji mozna sie
dowiedziec, czy nie ma jakiejs fundacji lub zakladu, ktory pryzjmuje w ramach
NFZ. Co do NIeklanskiej to przy szpitalu jest Fundacja Zdrowie i
tam "spokojnie" mozna sie zapisac do tych samych lekarzy co w szpitalu. W lutym
wizyta kosztowala ok. 70 zl (ale do laryngologa).
Pozdrawiam



Temat: Lekarze wyjeżdżają za granicę
Chcialbym zachecic kolegow do wyjazdow za granice:
Po pierwsze wyjezdzajac za granice zostawia nieobsadzone etety dla dotychczas
niezatrudnionych lekarzy
Po drugie poprawia byt swoich rodzin. Ja po studiach otrzymalem swoja pierwsza
wyplate w wysokosci 374 zl plus 200 zl za dyzury( do reki, Szpital w centrum
Warszawy) podczas gdy w Nowym Yorku 9000 zl.
Po pieciu latach pracy w zawodzie wyciagam na reke 28000 zl na miesiac.
Rachunek jest prosty. Mozesz wziac 30 dyzurow w miesiacu i trzy etaty w
Warszawie i tyle nie wyciagniesz.
Po trzecie pensje lekarzy w Polsce sa niewspolmiernie niskie do dochodu
narodowego, ktory wynosi juz 9-10 tys dolarow rocznie na obywatela.Z moich
wyliczen wynika, ze spoleczenstwo stac placic przecietnemu lekarzowi 12000 zl
brutto na miesiac. Zreszta wielu urzednikow panstwowych zarabia juz teraz
podobne pieniadze.
Lekarze w Polsce!
Jestescie warci wiecej niz wam placa! Wiec albo wydrzecie te pieniadze Rzadowi
z gardla albo jedzcie za granice, bo tam docenia finansowo Wasz dorobek
zawodowy.



Temat: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuch....
Yosmum, bardzo serdecznie Ci współczuję. Ja na Twoim miejscu natychmiast
pojechałabym na ostry dyżur laryngologiczny albo na izbę przyjęć do szpitala
dziecięcego. Jeżeli jesteś z Warszawy, to możesz udać sie np. do szpitala w
Dziekanowie Leśnym. My tam zawsze jeździmy z naszymi dziewczynkami, gdy coś się
dzieje w niedzielę czy inne święto. Tam na Izbie Przyjęć prawie nigdy nie czeka
się w kolejce, jest bardzo mały ruch, pacjenci są przyjmowani dosłownie "od
ręki". Niestety, w innych szpitalach, np. na Niekłańskiej, trzeba czekać nieraz
wiele godzin.
jesli chodzi o sam wypadek, to na pewno bym tego tak nie zostawiła i
zrobilibyśmy wokół tego spory szu. Myślę, że przede wszystkim złozyłabym
doniesienie na policji, prokuraturze, w kuratorium - wszędzie, gdzie tylko
można, i to oficjalne doniesienie, z potwierdzeniem przyjęcia zgłoszenia. Wtedy
muszą sprawę oficjalnie rozpatrzyć, zbadać i wysłać Ci odpowiedź urzędową. Na
pewno też zawiadomiłabym media. Ponieważ zupełnie co innego nieszczęśliwy
wypadek, taki może się zdarzyć wszędzie, a co innego sytuacja, w której panie
przedszkolanki nie radzą sobie z jakimś określonym dzieckiem, nie potrafia go
upilnować - tak jak miało miejsce w przypadku tego chłopca.
Ściskam Cię serdecznie, głęboko wierzę, że wszystko będzie dobrze i Twoja
malutka wróci szybko do zdrowia.




Temat: W Kielcach będzie Pozytronowy Tomograf Emisyjny
W Kielcach - co juz jest bardzo niebezpieczne nie ma 24 godzinnego dyżuru
interwencyjnej kardiochirurgii - szansa przezyucia zawału w Kielcach - o 50%
mniejsza - a zwała masz najcześciej miedzi 1 a 5 w nocy 2/ nie istnieje Odzział
Ratunkowy z prawdziwego zdażenia 3/ o potrzebach szpitali - np dziecięcego -
dlaej w budynkach z lat 20- tych nie wspomne 4 / a juz potrzeby powiatowych
plaqcówek - książke mozna napisać. Ale to wszystko jest dla decydentów g...
Liczy sie polityka . Poza tym w obecnym systemie można wtopić w sluzbe zdrowia
każdą sumę - i bilion - co w ogóle nie przeniesie sie na pacjenta - w ogole tego
nie odczuje - ten skansen tyrwa dalej a maluczkim wpycha sie kolejne księżycowe
pomysły. Politykom pod rozwage jak juz was dotknie zawał - to lepiej w Warszawie
- helikopter nie zawsze wystartuje. Jak was najedzie jakiś TIR to tez lepiej pod
siedziba szpitala MSWiA w warszawie = macie wtedy jakąś szansę



Temat: zupełnie nie wiem od czego zacząć!!!
Ja też przeprowadziłam się do Warszawy ale z Bydgoszczy i tu zaszłam w ciążę -
miałam podobny problem. U mnie wyglądało to tak: zapisałam się do przychodni
która ma podpisaną umowę z Maz. Kasa Chorych i bezpłatnie korzystałam tam z
ginekologa ktory pracuje w Bielańskim, usg i szkoły rodzenia. Też nie chciałam
rodzić w Bielańskim ale nie ma takiej konieczności - szpital wybierasz sobie
jaki chcesz (ja będę rodzić na Solcu). Nie musisz mieć lekarza prowadzącego z
tego szpitala w którym chcesz rodzić, lepiej wynająć położną która będzie przy
Tobie przez cały poród a nie tylko pod koniec. Często zdarza się też, że lekarz
opłacony nawet nie zjawia się w szpitalu kiedy rodzisz, jeśli nie ma wtedy
dyżuru. U mnie będzie cesarka więc nawet położnej nie wynajmuję, chociaż dopóki
myślałam że będę rodzić naturalnie to miałam zamiar opłacić położną i
znieczulenie. Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania to możesz napisać do
mnie na GG 794785 lub na mail j.sliwa@ic.net.pl

Pozdrawiam
Asia




Temat: położna - odpłatnie
Zgadzam się z ann99 że należy oddzielić łapówki od wynajęcia! To, że wynajmę
jakąs położną, czy lekarza i ona/on przyjedzie ze mną rodzić do szpitala jest
OK. Stać mnie na to, więc płacę. Ale co innego jest dawanie pieniędzy położnej
na dyżurze! A potem jedna z druga płacze, że podczas porodu nie zainteresował
się nią nawet pies z kulawą nogą! A dlaczego? Bo pani położna siedziała przez
bite 8 godzin przy rodzącej, która jej dała łapówę! I nie ma co tu mieszać na
jaki samochód kogoś stać! Masz pieniądze? To jedź do prywatnej kliniki do
Warszawy.
Z drugiej strony, to szpitale nie mają prawa żądać pieniędzy za uczestniczenie
męża przy porodzie. Ewentualnie musi zwrócić koszt jednorazowego fartucha. W
moim szpitalu w Sosnowcu płaciłam za JEDNOOSOBOWĄ SALĘ PORODOWĄ, z tapetą w
kwiatki, telewizorem i łóżkiem porodowym na pilota. Na sali ogólnej osoby
towarzyszyły rodzącej bezpłatnie. Zapłaciłam 100 zł przy wypisie i dostałam na
to fakturę. (4 lata temu, ale koleżanka mówiła, że tak jest nadal).




Temat: Zajrzyjcie do polityki... artykuł o śmierci dzieci
Brawo!! Należy takie sprawy nagłaśniać. W 12 tyg mojej ciąży leżałam z
dziewczyną 3 tyg w szpitalu. Potem u niej układało się różnie, nie było
najgorzej w 27 tyg trafiła do szpitala z 5 cm rozwarciem. Przewieżli ją do
szpitala im Orłowskiego w Warszawie , gdzie 2 tyg podawali jej silną dawkę
fenoterolu. Po 2 tyg zaczął się poród. Zaczął się w nocy, nikt się nią nie
zainteresował, lekarz, który był na dyżurze nawet do niej nie zajrzał, tylko
zaocznie kazał jej podać nospę!!!
Męczyła się z silnymi bólami całą noc. Rano jakiś lekarz się nią zainteresował,
zbadał i przewieżli ją na porodówkę. Urodziła dziewczynkę, która, niestety po 2
dobach zmarła. Była poważnie niedotleniona. Myślę że jakby trafiła na ludzkich
lekarzy, może malutka by przeżyła...



Temat: co robić, co robić..?
Polecam do konsultacji
WITAM,
polecam do konsultacji:

Telefon Zaufania dla Kobiet
Warszawa
(0-prefiks-22) 635 93 92
od poniedziałku do piątku, w godz. 16.00 - 20.00
Dyżur specjalistek: położnej, psycholożki, psychoterapeutki i prawniczki,
lekarek ginekolożek (w wybrane poniedziałki i czwartki można skonsultować swoje
wyniki badań specjalistycznych, dobór antykoncepcji, obawy co do swojego
zdrowia ginekologicznego)
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny

Stowarzyszenie Ruch Samopomocy Kobiet
Dla kobiet w ciąży
i matek małych dzieci
Warszawa
(0-prefiks-22) 635 10 11
Ciąża, karmienie, emocje
porady położniczo-laktacyjne, poniedziałki w godz. 11.00-13.00
porady psychologiczne – poniedziałki i środy w godz. 14.30-17.30
Fundacja Rodzić po ludzku

Dla kobiet w ciązy
Warszawa
(0-prefiks-22) 635 30 92
informacje o szkołach rodzenia, poradniach laktacyjnych oraz ofercie szpitali
położniczych
poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki w godz. 11.00 - 14.00
Fundacja Rodzić po Ludzku

pozdrawiam
OM MANI PEME HUNG
NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
NAMO BUDDHA UZDRAWIANIA-TATHAGATA PROMIENIUJĄCEGO LAPIS LAZULI
lekshey




Temat: Czego oczekiwac od poloznej??
Czego oczekiwac od poloznej??
Witam,
w zwiazku z oczekiwaniem na nowego potomka chcialbym zapytać czego mam
oczekiwac od poloznej w Warszawie. Mam dwojke dzieci ( nie rodzonych w Wawie
ale tez sporym miescie) i pamietam, ze oplacona polozna sluzyla rada i pomoca
przed porodem ( zaden telefon z banalnym pytaniem nie stanowil problemu) jak
tez byla obecna w trakcie porodu ( nawet jak nie miala dyzuru) oraz po
porodzie pierwszego i drugiego dnia obecnosci mojej zony+dziecko w domu byla
obecna przy kompieli. Pierwszego dbnia sama kompala a drugiego tez sie
przymierzala ale ja stwierdzilem , ze zrobie to sam wiec tylko nadzorowala. 3
dnia byla rowniez obecna ale to byla jej ostatnia wizyta. Stwierdzila
poprostu , ze dam sobie rady i jesli bbeda jakiekolwiek problemy to mam nr
telefonyu do niej i zawsze przyjedzie ew. wesprze porada telefoniczna. Przed
porodem rowniez dzwonilem do niej o spartanskich porach bo zona miala bole
ale ona po zdiagnozowaniu uspakajala albo dawala sugestie co do postepowania.
Czytajac forum odnosze wrazenie, ze polozna jest mi potrzebna... no wlasnie
do czego jest mi potrzebna polozna w Wawie?? zeby zona mogla rodzic w
okreslonym szpitalu ?? sam juz nie wiem czy oplacac polozna ( 1000 !!! a
placilem 2 x gdyz dwojka dzieci, po 200 pln) czy koncentrowac sie na szpitalu
w ktorym polozne sa ok. Bo jesli polozna bierze 1000 pln za ..... asyste przy
porodzie i nic wiecej ( nawet szklanki wody ) zona nie moze oczekiwac po
porodzie to po co mi taka polozna?? uswiadomcie mnie prosze ...

zdruzgotany od 14 lat mieszkaniec warszawy.

orion



Temat: Położna - jak to jest u was
Umówienie się z położną daje Ci ten komfort, że jadąc do szpitala nie będziesz
denerwować się, na kogo trafisz - wiadomo, że trafić można cudownie, ale i
fatalnie. Jeśli znasz położną, masz ogromny komfrt psychiczny, wiesz, kogo i
czego się spodziewać, nie jedziesz w nieznane. To naprawdę niewyobrażalny
komfort w sytuacji "porodowej".

Masz też pewność, że położna będzie z Tobą przez cały poród, a nie zejdzie z
dyżuru kiedy już zdążysz ją polubić.

Położną możesz znaleźć np. przez forum "Szpitale", albo po prostu zapytać w
szpitalu, w którym chcesz rodzić (tak jest w Warszawie na Żelaznej, gdzie rodziłam)



Temat: położna - odpłatnie
Ja zapłacę chociażby miałabym się zadłużyć. Leżałam w szpitalu miesiąc to się
napatrzyłam i nasłuchałam. 2 położne na dyżurze i jeśli rodzi 10 kobiet
jednocześnie to te panie nie są w stanie dojść do wszystkich, a była doba,
gdzie rodziło 17 pań... (szpital Karowa-Warszawa),poza tym miałam 4 indukcje.
Przy pierwszej leżałam długo (nie miałam umówionej położnej) i pies z kulawą
nogą się nie zainteresował-bo w tym czasie właśnie był nawał rodzących. Nie
ważne, że chciałaś basen lub by odpiąć cię i puścić do toalety...
Następne pobyty na porodówce były znacznie sympatyczniejsze, bo ... oficjalnie
miałam umówioną położną, która była informowana na bieżąco przez koleżanki o
postępach (a raczej ich braku). Poza tym mój poród trwał 6 godzin, a nie jak u
koleżanki ponad dobę... Cennik oficjalny na izbie przyjęć 1000zł za położną,
400zł znieczulenie oraz 400zł poród rodzinny.
Warto opłacić swoją położną dzięku temu było szybko i prawie bezboleśnie.



Temat: czy jest tu ktoś z zamościa ?
Cześć koleżanki-Zamościanki,
Teraz mieszkam i pracuję (i będę rodzić w lipcu) w Warszawie, ale jestem z
Zamościa i mój mąż też. To widać, bo mam też rejestracje LZ!!!
Mam znajomych lekarzy w Zamościu, ponoć odział noworodków w nowym szpitalu (a
czy istnieje jeszcze stary szpital?) jest super. Dobrze że tam nie rodzę, bo
jakby był akurat na dyżurze taki jeden kolega z liceum, to chyba bym się
krępowała.

Pozdrawiam,
Zosia z Zamościa




Temat: W warszawskich szpitalach coraz mniej pielęgniarek
I bardzo dobrze!!!!!!!!!
I bardzo dobrze, że tak się dzieje!!!!!!!!! Ktokolwiek miał styczność z
tzw. "szpitalnictwem" przyzna przecież, że zawsze po oddziale zasuwała jedna
czy dwie (te najmłodsze) pielęgniarki a pozostałe siedem przesiadywało w
dyżurce czy w "socjalnym" dłubiąc sobie w tyłkach... Pielęgniarek było po
prostu za dużo. Przyczyną takiego stanu rzeczy była jedna sprawa. Zostanie
pielęgniarką było za komuny praktycznie jedyną szansą dla dziewczyn ze wsi czy
małych miasteczek wyrwania się od siebie i zamieszkania w Warszawie. Były
przecież hotele pielęgniarskie za psi grosz, jedzenie w szpitalu itd. Stąd taki
nadmiar pielęgniarek. Obecnie odpowiednikiem tego są hipermarkety i dziesiątki
butików, sklepików i innych które przytulają tę samą kategorię osób...

Natomiast teraz kiedy sytuacja wraca do normy należy mieć nadzieję, że pensje
pielęgniarek wzrosną. Przecież jeśli odejdzie 80% zupełnie zbędnego personelu
średniego to pozostałym można wydatnie podnieść płace a budżet jeszcze i tak
zaoszczędzi. Warunek jest jeden: DOBRA PŁACA ALE ZA OSIEM GODZIN RZECZYWISTEJ
PRACY(lub odpowiednik w dyżurach)... Dotąd realna praca pielęgniarki w
tzw. "ranku" (8-godzinnym) wynosiła góra 1,5 godziny a w zmianie 12-godzinnej
(dzień lub noc) góra 3 godziny... To trochę mało...




Temat: dr Marek Florczak - newsy
dr Marek Florczak - newsy
Witajcie!
O panu doktorze było tu już kilka laurek, więc napiszę newsy o Nim. Upoważnił
mnie do tego. Otóż pan doktor nie pracuje już w szpitalu na Madalińskiego.
Jest Ordynatorem w Szpitalu w Mińsku Mazowieckim. Ordynatorem Oddziału
Ginekologiczno - Położniczego. W Warszawie przyjmuje w Centrum Damiana na
Foksal i w swoim gabinecie na Gocławiu.
Byłam w tym Mińsku ostatnio na USG , na dyżurze, w niedzielę. Można tam
jechać - przyjmuje bez problemu, tylko troche daleko.
generalnie serdecznie polecam doktora Florczaka. Jestem Jego pacjentka juz 4
lata - od pierwszego porodu. Teraz bedzie druga ciaza - tylko u NIego!!! Jest
Świetnym lekarzem. chodzimy do Niego z mężem, zawsze siedzimy pół godziny
żeby pogadać. naprawde polecam.
jesli macie jakies zapytania konkretne, to piszcie: antysia@wp.pl



Temat: Szpital Madalińskiego - TAK CZY NIE?
Ja też słyszałam o tym szpitalu wiele dobrego. A złe rzeczy zawsze uda się
komuś wyciągnąć. Ja np. pierwsze dziecko rodziłam na Żelaznej u słynnej
Jeannette Kalyty, która akurat miała dyżur i przeżyłam tak horror. Nie chcę sie
wdawać w szczegóły - bo kiedyś to skrupulatnie na forum opisałam. A na Żelazną
walą tłumy. Wiem jedno - Madalińskiego nie jest oblegany , nie odeślą Cię gdzie
indziek , cennik w porównaniu z Żelazną jest atrakcyjny, poza tym grunt to
rodzić tam, gdzie się ma swojego lekarza, z którego jest się zadowolonym.
Gdyby zresztą kierować się opiniami na forum to nigdzie nie można bez stresu w
Warszawie urodzić, chyba że w domu, ale to dla miłośników sportów
ekstremalnych, więc najlepiej zdać się na swojego lekarza. Dużo zależy po
prostu od tego jaka ekipa jest przy porodzie i potem i, paradoksalnie, kiedy
rodzisz. Np. w święta "obsługa" poporodowa z klucza jest słabsza/



Temat: Może Wy coś wymyślicie...:(
Jeżeli stan dziecka gwałtownie się pogorszył należy udać się do szpitala
DZIECIĘCEGO, jak najprędzej. Nie dzwoń, nie pytaj czy cie przyjma tylko jedź.
Bierzesz książęczke zdrowia dziecka i ubezpieczenie - bo zażadają na 100%.
Jakis szpital prowadzi napewno prowadzi dyżur. Z doświadczenia wiem, że
najszybciej uzyskasz porade w godzinach wieczornych lub nocnych (przynajmniej w
Warszawie tak było).



Temat: Która z Was rodziła ostatnio na Pomorzanach?
A w szpitalu MSWiA w Warszawie położnice zaraziły się paciorkowcem i
dwie do dziś są w śpiączce. Bywa i tak.W żadnym szpitalu nie robią
przecież rutynowo testów ani na gronkowca, ani na paciorkowca ani na
żadne inne choroby, bakterie czy wirusy. Przyjmują na podstawie
bylejakiej ankiety typu "czy chorowała pani ostatnio?" i pobieżnego
badania (mnie przyjęli na podstawie diagnozy lekarza, któremu się
śpieszyło, bo schodził z nocnego dyżuru "chyba rodzimy", na co mu
odpowiedziałam, że nie wiem jak on ale ja mam w planie urodzić).
Takie rzeczy po prostu mają miejsce. Chociaż na chwilę obecną to
faktycznie nie poszłabym rodzić na Pomorzany dopóki nie uporają się
z problemem.



Temat: cc na żelaznej
Ja miałam - dwa razy (2 lata i 6 lat temu). Nie wiem co konkretnie chciałabyś
wiedzieć. Z panem Puzyna miałam styczność tylko raz sześć lat temu na
obchodzie. Moje cesarki były robione przez tych lekarzy, którzy mieli akurat
dyżur. Jeżeli podtekstem do tego pytania jest ogólne nastawienie na Żelaznej do
cc, to wbrew obiegowym opiniom, poród naturalny nie jest jedyną możliwoscia
rodzenia w tym szpitalu, czego jestem ja i pare innych dowodem.
Moje cesarki nie byly ani planowane, ani na zyczenie tym bardziej. Co prawda
mój ginekolg, też z Żelaznej, uprzedzał mnie, że drugi poród też tak może się
skończyć, ale ja chciałam spróbować. Ogólnie jestem zadowolona, zwłaszcza z
drugiego razu - czesciowo dlatego, ze warunki lokalowe, a zwlaszcza lazienkowe
sie znacznie sie w ciągu kilku lat poprawily - za pierwszym razem trzeba bylo
biegac pzrez caly korytarz, a terza mialam lazienke tuz przy pokoju. Mam
zaufanie do tego szpitala i gdyby przyszlo mi rodzic w Warszawie nie
eksperymentowalabym z innym. Jeśli masz jakieś pytania, to sprobuje
odpowiedziec, ale nie chce sie teraz jakoś strasznie rozpisywać.

Pozdrawiam,

Asia



Temat: pomocy szukam dobrego ortopedy państwowo
pomocy szukam dobrego ortopedy państwowo
Strasznay kraj, chory kraj... Moja córa (16 lat) dwa tygodnie temu żle
staneła na wuefie. Wynik ból kolana i problem z chodzeniem, trafiliśmy na
Działdowską, niestety tylko do 15 roku życia przyjmują dzieciaki,
pojechałyśmy do szpitala bielańskiego, po zdjęciu lekarz orzekł że nic jej
nie jest i wysłał do domu.
Stwierdził że to przeciążenie. W domu bardzo silny ból kolana, nie mogła
wogóle stanąć na nogę... pojechaliśmy do szpitala na solcu - ostry dyżur
ortopedyczny, wsadzili jej nogę w gips i kazali przyjść po dwóch
tygodniach... tydzień temu wysiadając z tramwaju skręciła kostkę w tej samej
nodze... ponieważ mój najmłodszy miał 39 stopni gorączki pojechała sama na
solec po 2 godzinach przyjął ją ten sam lekarz stwierdzając że nic jej nie
jest... kości całe... wczoraj poszłyśmy do medycyny sportowej prywatnie do
ortopedy który stwierdził prawdopodobne uszkodzenie łękotki, musimy zrobić
rezonans magnetyczny kolana kwota 400 zł. Jestem załamana no i jak tu się
leczyć...
płacimy chorendalne pieniądze na zus a i tak jak jest coś poważnego to trzeba
to załatwić prywatnie. Sorry za tak długi post ale jestem wściekła,
zmartwiona poważnie i rozgoryczona... i potrzębuję pomocy. Nie dam rady
prywatnie leczyć jej tej nogi... mamy jeszcze inne poważne wydatki też
zdrowotne. Poradzcie coś...
Możecie kogoś polecić w Warszawie?




Temat: Największa przykrość...
mnie żadna przykrośc na porodówce nie spotkała. Ale moja koleżanka miała taką sytuację: wraca tydzień po porodzie do szpitala z krwotokiem (zostawili jej w tym szpitalu kawałek łożyska) a położna do niej: Co? Nieudana aborcja?.
A po porodzie, jak przewozili ją z oddziału porodowego na połoznictwo połozna popatrzyła na jej torbę i powidziała: Ciekawe jak Pani sobie z tym poradzi.
Wszystko Inflancka Warszawa. Ja tam byłam raz podczas ciazy na dyżurze z krwawieniem i stwierdziłam od razu, że tam juz nigdy nie wrócę. Czułam się jakbym przeszkadzała. I zero wsparcia.



Temat: niezwykła historia???
niezwykła historia???
Opiszę Wam to co zdarzyło mi się 2 tygodnie temu. Dziś żałuję,że tyle
czekałam by to opisac, ale zdrowie dziecka było ważniejsze.
Posłuchajcie tej historii i sami wyciagnijcie wnioski.
2 tygodnie temu moje dziecko dostało goraczki - 39 i żaden panadol czy
ibufen nie działał. 5- letnia dziewczynka zaczyna majaczyć, wzywam
pogotowie,pojawia sie pan doktor, niczego nie stwierdza, bo nie jest
specjalistą od dzieci (osłuchuje ją i sprawdza gardło- nie stwierdza nic
niepokojącego prócz goraczki). Dzwoni do szpitala na Litewską, jedziemy tam.
Pani doktor stwierdza na miejscu, że nie ma miejsc na oddziale i dlatego nie
przebada dziecka. Odsyła nas dalej. Po kilku telefonach o 24- tej wyruszamy
z Warszawy (dokładnie z Ursynowa, bo tam mieszkamy)do Otwocka, jedynego
szpitala w okolicy, który ma wolne miejsca. W Otwocku diagnoza- zapalenie
gardła z silną gorączką- antybiotyk, czopek i do domu. lekarz pogotowia
cieszył się, to koniec jego dyżuru, nie musiał wieźć krwawiącej kobiety w 9 -
tym miesiącu ciąży ( tyle usłyszałam w trakcie wycieczki).I jak tu mówić o
kłootach służbu zdrowia, jeśli sami nie potrafią oszczędzać, choćby tylko na
benzynie, nie mówiąc o innych sprawach



Temat: kultury trochę...
nocny dyzur - gdzie?
polecam Szpital Kliniczny Princeton-Plainsboro gdzie urzeduje
geniusz medycyny doktor Gregory House.
nie trzeba jednak kupowac biletow lotniczych. wystarczy bilet do
kina Silver Screen Targówek za 19 złotych.

Silver Screen Targówek
Warszawa ul. Głębocka 15
16 października godz. 22.00

16 października (piątek) o godz.: 22:00 w kinie Silver Screen
Targówek rozpocznie się Nocny dyżur z dr Housem i potrwa on do
godziny 01:45 dnia następnego. Zobaczymy maraton wybranych 4
odcinków sezonu trzeciego.




Strona 1 z 4 • Zostało wyszukane 185 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4